wtorek, 27 sierpnia 2013

Dzwonienie do kolegi

Dzwonienie do kolegi.


Pewnego słonecznego popołudnia wraz z Martyną (Tyśką) poszłyśmy do mnie na ławkę. Rozmawiałyśmy, obgadywałyśmy trochę chłopaków, którzy nam się podobają. Wreszcie wpadłyśmy na pomysł, aby zadzwonić do jednego z nich i się z niego ponabijać. Ten przystojniak, który tak podoba się Tyśce nazywa się Adrian. Był jednak pewien problem o czym z nim gadać. Przypomniałam, jednak sobie, ze on przecież nie zdał i miał mieć poprawki w sierpniu. Powiedziałąm Martynie, że zapytamy go jak tam poprawki i czy już je miał. Noi się udało. Gdy do niego zadzwoniłyśmy kompletnie nie wiedział z kim rozmawia, bo dzwoniłyśmy z numeru zastrzeżonego. Napoczątku wcale prawie nie rozmawiał tylko my mówiłyśmy do słuchawki   i co chwila się rozłączałyśmy, bo chciało nam się śmiać. Wreszcie się trochę ogarnęłyśmy i   zapytałyśmy swoim bardziej już prawdziwym głosem czy on wie z kim rozmawia. On odpowiedział,że chyba tak. Zadałyśmy mu, więc pytanie kim jest ten pierwszy głos. Chwila ciszy w słuchawce, nagle się odezwał i powiedział yy Martyna (Tyśka), a ten drugi głos to yy chyba Sara (Szałowa Landryna) Odpowiedziałyśmy, że dobrze pożegnałyśmy się i rozłączyłyśmy. Później tak się zaczęłyśmy śmiać, że niemogłyśmy przestać. HA,HA.

/Szałowa Landryna

2 komentarze: