wtorek, 27 sierpnia 2013

Dzwonienie do kolegi

Dzwonienie do kolegi.


Pewnego słonecznego popołudnia wraz z Martyną (Tyśką) poszłyśmy do mnie na ławkę. Rozmawiałyśmy, obgadywałyśmy trochę chłopaków, którzy nam się podobają. Wreszcie wpadłyśmy na pomysł, aby zadzwonić do jednego z nich i się z niego ponabijać. Ten przystojniak, który tak podoba się Tyśce nazywa się Adrian. Był jednak pewien problem o czym z nim gadać. Przypomniałam, jednak sobie, ze on przecież nie zdał i miał mieć poprawki w sierpniu. Powiedziałąm Martynie, że zapytamy go jak tam poprawki i czy już je miał. Noi się udało. Gdy do niego zadzwoniłyśmy kompletnie nie wiedział z kim rozmawia, bo dzwoniłyśmy z numeru zastrzeżonego. Napoczątku wcale prawie nie rozmawiał tylko my mówiłyśmy do słuchawki   i co chwila się rozłączałyśmy, bo chciało nam się śmiać. Wreszcie się trochę ogarnęłyśmy i   zapytałyśmy swoim bardziej już prawdziwym głosem czy on wie z kim rozmawia. On odpowiedział,że chyba tak. Zadałyśmy mu, więc pytanie kim jest ten pierwszy głos. Chwila ciszy w słuchawce, nagle się odezwał i powiedział yy Martyna (Tyśka), a ten drugi głos to yy chyba Sara (Szałowa Landryna) Odpowiedziałyśmy, że dobrze pożegnałyśmy się i rozłączyłyśmy. Później tak się zaczęłyśmy śmiać, że niemogłyśmy przestać. HA,HA.

/Szałowa Landryna

poniedziałek, 26 sierpnia 2013

Historia z kolonii.

List od 'wielbiciela'. 

 
   18 lipca tego roku pojechałam kolonią do Bułgarii. Jechaliśmy tam 31 godzin, a na tyłach siedzieli całkiem fajni chłopcy, niestety ani razu z nimi nie gadałam.
   Po dotarciu do celu tj. Balchik wysiedliśmy z autobusu i poszliśmy zakwaterować się do hotelu. Kolejne dni były idealne. Słoneczko grzało, przez co wszyscy ładnie się opalili. Każdego dnia chodziliśmy na basen lub nad Morze Czarne.
    Pewnego wieczoru, gdy byliśmy już po kolacji, miałam chęć poznać tamtych chłopaków. Ale  nie wiedziałam jak to zorganizować. Stwierdziliśmy z przyjaciółmi, że napiszemy list, lecz był mały problem. Nikt nie chciał, żeby było napisane gdzie mają oddać list. Stwierdziłam, że napiszemy numer pokoju Szymona i podpiszemy się : Twój kociaczek Szymon. Koleżanki podrzuciły karteczkę do odpowiednich drzwi. Niedługo później usłyszeliśmy, że Ci dwaj szukają naszego kolegi.  Osoby w to zamieszane bały się. Ja razem z moją koleżanką Julką śmiałyśmy się z tego. Przynajmniej zaczęło się dziać coś ciekawego. Później rozeszliśmy się, jednak dziewczyny miały newsa, więc większość znowu znalazła się w jednym pokoju. Okazało się, że minęły się z Bossami <tak ich nazwałyśmy>. Niedługo po tym wpadła zdyszana Julka. Wszyscy zamarli... Każdy był ciekaw co powie. Dowiedzieliśmy się, że Paweł rozmawiał z tamtymi chłopakami. Podobno byli w ich pokoju i pytali o Szymona, o którym było napisane w liściku. Stwierdziłam, że nie ma co.
    Opowiedzieliśmy Szymonowi o wszystkim. Był trochę zdenerwowany, ale nie dziwię się. Razem z nim poszłam do jego pokoju. Czekaliśmy i rozmawialiśmy. Nagle... Słychać było głośne walenie do drzwi... PUK! PUK! PUK! Przyjaciel poszedł otworzyć, jego oczom ukazali się "Bossy". Kazali mu wyjść przed drzwi. Stwierdziłam, że muszę z tym coś zrobić w końcu ja go w to wplątałam, bo to ja wpadłam na ten pomysł. Wyszłam do nich. Byli bardzo wkurzeni. Przez 3 sekundy nie wiedziałam co zrobić. W końcu wydusiłam z siebie następujące słowa:
-Ej, chłopaki, to dziewczyny pisały nie on.
Dostałam odpowiedź natychmiastową:
-Na pewno? - Odrzekł jeden z nich. -Tak. - Rzuciłam szybko.
-To więcej nie piszcie bo będzie źle.
Rzucili w niego liścikami i poszli.
Razem z Szymonem wpadłam do dziewczyn. Opowiedziałam całe zdarzenie, a one odetchnęły z ulgą. Następnego dnia pytałyśmy młodszych czy słyszeli jakieś pukania, ale na szczęście już spali i nie powiedzieli pani. Szczęśliwi spędzaliśmy każdy dzień tak samo jak na początku, tyle, że tym razem spoglądaliśmy się na tamtych chłopaków, a oni na nas. :)

Uwaga! Zbieżność imion przypadkowa. 

/Tyśkaa.


sobota, 24 sierpnia 2013

Przechadzka.

Mirabelki, opuszczony dom i przystanek.

  Pewnego dnia przyszedłem do Sary. Jej mama powiedziała, że dziewczyny są u siebie. Pomyślałem, że to tylko moje kuzynki "Landryna" i jej młodsza siostra Weronika. Jednak okazało się, że byłą tam również Martyna. Długo nie myśląc dołączyłem się do nich. Dziewczyny zakładały aska Sarze ( nasze aski to http://ask.fm/Przemko_, http://ask.fm/Dadisia, http://ask.fm/sarcia2001 śmiało pytajcie i lajkujcie) Było trochę problemów ale się udało.
  Po kwadransie wyszliśmy na dwór.Rozmawialiśmy o różnych rzeczach, aż w końcu "Tyśka" powiedziała:
-Ja chyba napisze książkę.
Zaproponowałem jej, żeby zaczęła pisać bloga jak ja. Oczywiście żartowałem, jeszcze nie prowadziłem bloga. Martyna powiedziała żebyśmy zaczęli pisać bloga. Właśnie tak powstał pomysł na założenie tej strony. Po chwili "Landryna" powiedziała:
-Załóżcie wygodne buty i weźcie rowery.
Plik:Prunus domestica.JPG
Nie wiedzieliśmy o co jej chodzi zastanawialiśmy się o co jej chodziło ale olaliśmy to i wyszliśmy na drogę. Przyszła Sara a my wypominaliśmy jej, że sama nie wzięła roweru i założyła balerinki. Rozumiecie balerinki , a nie wygodne buty no ludzie! Powiedziała, że przejdziemy dosłownie 100 metrów i tak się stało minęliśmy zaledwie pięć posesji dalej. Był tam stary opuszczony dom. Wiecie taka zapuszczona rudera. Sara chciała żebyśmy tam weszli. Ja i "Tyśka" powiedzieliśmy, że to nierealny pomysł. Odpowiedziała, że chce tam wejść bo nigdy tam nie była i chciałaby znaleźć jakieś skarby. A, że się nie zgodziliśmy zaciągnęła nas na przystanek autobusowy. Usiedliśmy na ławce i planowaliśmy nasz blog. Do momentu, kiedy Martyna powiedziała:
-Jestem głodna. 
Długo nie czekając poszedłem na drugą stronę i nazrywałem trochę mirabelek. Zakończyliśmy tą przechadzkę na opychaniu się mirabelkami. 


/Przemo


piątek, 23 sierpnia 2013

O nas.

O nas :)

Martyna
Jestem Martyna, mam 14 lat i interesuję się muzyką.
Moje hobby to śpiew, pisanie bloga, czytanie książek, pływanie.
Mam psa, który wabi się Andy, jest sznaucerem miniaturowym i ma 7 lat.
Niestety, nie mam rodzeństwa, ale lubię nutelle ;33
Pod postami będę podpisywać się następująco ; /Tyśkaa.

Sara
Jestem Sara, mam 12 lat interesuję się muzyką.
Moje hobby to śpiew,czytanie książek, jeżdżenie na rowerze,pływanie.
Mam królika o imieniu Łacia, ma 1 miesiąc.
Posiadam siostrę ma na imię Weronika,lubię miód ;xd
Pod postami będę się podpisywać ;/Szałowa Landryna.

Przemek
Mam na imię Przemek, mam 13 lat i lubię gotować.
Moją pasją jest dekoracja tortów, nurkowanie i jazda na rowerze.
Mam 2 koty Mele i "Kibica"oraz psa Bandzika.
Jestem jedynakiem lubię masło.
Pod postami będę podpisywać się tak ; /Przemo.

Wszyscy
Jesteśmy trójką przyjaciół, która wspólnie pisze dla was tego bloga. Pozdrawiamy :)

Siemaa!

Siemka!

Ten blog poświęcamy naszym historią z życia wziętym, niektóre z nich będą zabawne, a niektóre wręcz przeciwnie. Mamy nadzieję, że nasze opowiadania Wam się spodobają. Życzymy miłego czytania.
/Zespół bloga.