Wracamy !
Wracając do tematu znów będziemy pisać posty co najmniej jeden na tydzień. Czekajcie na nas.
c / Przemo
W gronie przyjaciół
Pewnego słonecznego popołudnia wraz z Martyną (Tyśką) poszłyśmy do mnie na ławkę. Rozmawiałyśmy, obgadywałyśmy trochę chłopaków, którzy nam się podobają. Wreszcie wpadłyśmy na pomysł, aby zadzwonić do jednego z nich i się z niego ponabijać. Ten przystojniak, który tak podoba się Tyśce nazywa się Adrian. Był jednak pewien problem o czym z nim gadać. Przypomniałam, jednak sobie, ze on przecież nie zdał i miał mieć poprawki w sierpniu. Powiedziałąm Martynie, że zapytamy go jak tam poprawki i czy już je miał. Noi się udało. Gdy do niego zadzwoniłyśmy kompletnie nie wiedział z kim rozmawia, bo dzwoniłyśmy z numeru zastrzeżonego. Napoczątku wcale prawie nie rozmawiał tylko my mówiłyśmy do słuchawki i co chwila się rozłączałyśmy, bo chciało nam się śmiać. Wreszcie się trochę ogarnęłyśmy i zapytałyśmy swoim bardziej już prawdziwym głosem czy on wie z kim rozmawia. On odpowiedział,że chyba tak. Zadałyśmy mu, więc pytanie kim jest ten pierwszy głos. Chwila ciszy w słuchawce, nagle się odezwał i powiedział yy Martyna (Tyśka), a ten drugi głos to yy chyba Sara (Szałowa Landryna) Odpowiedziałyśmy, że dobrze pożegnałyśmy się i rozłączyłyśmy. Później tak się zaczęłyśmy śmiać, że niemogłyśmy przestać. HA,HA.
18 lipca tego roku pojechałam kolonią do
Bułgarii. Jechaliśmy tam 31 godzin, a na tyłach siedzieli całkiem fajni chłopcy, niestety ani razu z nimi nie gadałam.
-Ej, chłopaki, to dziewczyny pisały nie on.